STRIPTIZ nie tylko dla zaawansowanych

STRIPTIZ nie tylko dla zaawansowanych

Ze striptizem jest tak, że albo traktujemy go jako coś banalnie prostego i nieświadomie popełniamy błędy albo nawet nie próbujemy go wykonać, bo wydaje się nam zbyt trudną sztuką. Przede wszystkim warto zadbać o jedno-by striptiz był przyjemnością dla nas samych, a nie tylko prezentem dla mężczyzny.

 

Co i jak?

Czym jest striptiz? Można go określić jako efektowne rozbieranie się przy muzyce. Nie oszukujmy się – bez muzyki nie uzyskamy takiego napięcia i rytmicznego ruchu. Dobry striptiz jest sztuką i tak należy go traktować. Na końcu tekstu umieszczę spis piosenek, które polecam użyć do tego celu lub się nimi zainspirować w poszukiwaniu innych. Zacznijmy jednak od stroju – musi działać na męskie zmysły, ale i my powinnyśmy czuć się w nim bardzo dobrze i kobieco. Im bardziej przebrane będziemy, tym nasze zachowanie będzie mniej naturalne. Chyba, że lubimy aktorskie zabawy.

Możemy więc wystąpić w szpilkach i czarnych pończochach, dobierając do nich ciekawą górę stroju, czerwonym kombinezonie lub zdecydować się na…męską koszulę i bose stopy. Zawsze pamiętajmy o seksownej bieliźnie. To jednak nie kostium gwarantuje nam powodzenie, ale my same. Wybierajmy muzykę, przy której poruszamy się chętnie, spontanicznie i odważnie. Pomyślmy o naszym striptizie jak o spektaklu.

Mamy muzykę, kostium, make-up…co dalej? Światło. Możemy zapalić morze świec lub boczne lampy. Nasz prywatny, drogi sercu widz powinien znajdować się na łóżku lub krześle w centrum pokoju. Zostaje zatem gra aktorska i taniec. Z pewnością łatwiej wykonać striptiz tym z nas, które mają poczucie rytmu i kochają taniec. Jeżeli jesteśmy zupełnie zielone w tym temacie, warto wybrać się na lekcję sexy dance, burleski lub tańca orientalnego. Ucząc tańca czy ruchu scenicznego zawsze zwracam uwagę na budowanie w kobietach świadomości ciała. Nie wystarczy żyć w ciele. Trzeba mieć z nim kontakt, czytać płynące z niego sygnały i pozwalać sobie na podążanie za wewnętrznymi impulsami czy przepływami. Każda z nas ma swój niepowtarzalny styl wyrażania swojej osobowości.

 

Niezbędne napięcie

Pamiętamy o budowaniu napięcia. Zaczynamy ubrane, poruszamy się daleko od partnera, możemy tańczyć przy ścianie, dotykać się i po prostu dobrze bawić. Na początku nie patrzmy za często na ukochanego, by się nie rozpraszać, mieć świetny kontakt z własnym ciałem i intrygować. Następnie zmysłowo i bez pośpiechu ściągamy poszczególne części ubrania. Na tym etapie bardzo ważny jest kontakt wzrokowy z mężczyzną. Kusimy go i mową ciała przekazujemy jak bardzo go pragniemy. Nie pozwalamy jednak się dotykać. Wytwarzamy linię gorącego napięcia i kontynuujemy taniec.

Im atrakcyjniej będziemy się czuły w swoim ciele, tym większe wzbudzimy pożądanie. Możemy się przemieszczać po całej sypialni, poruszać się na stojąco, klęcząco i leżąco. Bawmy się tym. Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Podobnie jak decyzja o tym czy tańczymy do niecałej jednej czy pełnych trzech piosenek należy do nas oraz zależy od stopnia zniecierpliwienia i pragnienia naszego ukochanego. Pod koniec striptizu bardzo pożądane jest znaleźć się bardzo blisko mężczyzny lub na nim usiąść. Będzie podniecony posiadaniem w ramionach kobiety, którą obserwował w żywiołowym ruchu, gdy była daleko od niego.

Miłość sama nas pokieruje, ale odczujemy różnicę pomiędzy tradycyjnym seksem a kochaniem się po tańcu. Warto delektować się tym stanem poprzez dłuższą grę wstępną?

 

Zainspiruj się :

Tina Turner ?Private dancer?
Son Lux ?Easy?
Abel Korzeniowski ?Lecon d?amour? (muzyka z filmu ?Pogoda na jutro?)
Eurythmics ?Sweet dreams?
Joe Cocker ?You can leave your hat on?
Desirelles ?Voyage voyage?
Tom Jones ?Sexbomb?
Massive Attack ? ?Unfinished Sympathy?