Rozsądne kupowanie

Rozsądne kupowanie

Wielu z nas zdarza się iść po cztery czy pięć rzeczy do sklepu, a wraca z kilkunastoma, jeśli nie kilkudziesięcioma. Specjaliści do spraw sprzedaży dwoją się i troją, by zmanipulować nasze umysły i utrudnić szybkie wyjście ze sklepu. Co warto wiedzieć i robić?

 

Lista zakupów

Pierwsza i najważniejsza sprawa ? zawsze zabierajmy ze sobą do sklepu listę zakupów. Da nam ona pewność, że o niczym nie zapomniałyśmy, jak i uświadomi nam przed pójściem do kasy, ile produktów w naszym koszyku znalazło się tam przez mniejszy lub większy przypadek. Nigdy nie kupujmy rzeczy kierując się zasadą ?na pewno kiedyś mi się to przyda?, bo w ten sposób trwonimy pieniądze, a w naszym domu urośnie góra niechcianych rzeczy.

Podobnie z produktami, które bardzo nam się podobają, ale nie mamy ich gdzie położyć, do czego założyć itp. Pamiętajmy, że dekoratorzy witryn doskonale wiedzą, w jaki sposób ułożyć rzeczy, by przyciągnąć naszą uwagę czy skusić wyłaniającą się niespodziewanie informacją o wyprzedaży czy rabacie. Mało tego ? zwróćmy uwagę, jakie produkty na półkach sklepowych znajdują się na poziomie naszego wzroku, a które są na samym dole lub górze. Spójrzmy prawdzie w oczy ? w sklepie konfrontujemy się z manipulacjami sprzedażowymi. Użytą przez dekoratorów bronią jest zarówno odpowiednie światło, teoria koloru, interaktywność, zapachy, muzyka? słowem działają na niemal wszystkie nasze zmysły. Pragną nas rozśmieszyć, wzruszyć, zaniepokoić lub zirytować, a więc wywołać określone reakcje emocjonalne, które przyczynią się do zakupu danego produktu.

 

Najedzone z banknotami

Idąc na zakupy spożywcze zjedzmy przed wyjściem coś małego ? gdy będziemy głodne, możemy kupić więcej niż zamierzyłyśmy. Podobnie z formą płatności ? schowajmy głęboko kartę płatniczą. Znikająca na naszych oczach gotówka bardziej do nas przemówi niż ubywające, niewidzialne złotówki z konta bankowego. Jeżeli nasza lista zakupów nie jest długa, weźmy do ręki koszyk sklepowy zamiast pchać wózek na kółkach. Noszenie ciężarów również działa zniechęcająco.

Nie korzystajmy z degustacji, do których promiennym uśmiechem zachęcają nas hostessy. Po spróbowaniu produktu u niektórych z nas uruchamia się postawa wdzięczności i kupna nieplanowanego towaru, by nie sprawić przykrości hostessie. Bądźmy spokojne, płacą im za każdą godzinę pracy. Nie reagujmy pośpiechem, ekscytacją na słowo ?promocja?. Starajmy się przeanalizować na chłodno czy rzeczywiście dana rzecz jest nam potrzebna. Nic nie ?musimy? mieć, możemy tylko chcieć lub nie.